Nie czytaj ostrzeżeń na opakowaniach papierosów!
Tocząca się od dłuższego czasu debata na temat ostrzeżeń widniejących na paczkach papierosów nabiera co raz większego tempa. Tym samym pomysły na obrzydzenie palaczom nałogu wydają się co raz bardziej kontrowersyjne, jak choćby idea wprowadzenia na opakowaniach budzących grozę i wstręt zdjęć. Najnowsze badania psychologów, pokazują że może to odnieść przeciwny efekt, zachęcając część osób do dalszego palenia.
Jochim Hansen z Uniwersytetu w Bazylei i jego zespół w pierwszej kolejności postanowili ustalił w jakim stopniu samoocena palaczy uzależniona jest od nałogu. W tym celu 39 studentów wypełniało kwestionariusz, w którym odpowiadali na pytania związane paleniem papierosów i samoocenę (np.: “Palenie pozwala mi czuć się wartościowym”, “Palenie pozwala mi czuć się cenionym przez innych”). dzięki uzyskanym wynikom, badacze podzieli studentów na dwie grupy: tych którzy cenią sobie palenie jako ważny element samooceny oraz takich, dla których nałóg nie ma większego znaczenia.
wśród osób dla których palenie stanowiło ważny element samooceny zaobserwowano zaskakujący efekt. Ostrzeżenia nawiązujące do śmiertelności (“Palenie zabija”) powodowały w konsekwencji zwiększenie pozytywnego nastawienia do nałogu, gdy przestrogi nie mające związku ze śmiercią (“Palenie tytoniu może uszkodzić nasienie i zmniejszać płodność”) istotnie to nastawienie obniżały. Odwrotny efekt uzyskano dla osób, które nałogu nie tratowały jako ważny element swojego JA (patrz wykres).
(C) źródło: opracowanie własne na podstawie: (Hansen, Winzeler, Topoliński, 2010, s.228)Osoby dla których palenie stanowi ważny element JA, wykorzystują papierosy do podniesienia własnej samooceny, dlatego ostrzeżenia związane ze śmiercią działają na nie odwrotnie - wyjaśnia dr Hansen. - Paradoksalnie oznacza to, że zapalenie papierosa pozwala im złagodzić konsekwencje wynikające ze strachu przed śmiercią, a tym samym umocnią pozytywne postawy wobec palenia - komentuje badacz. W tym wypadku ostrzeżenia nie związane ze śmiercią, jednak bardzo często nawiązujące do samooceny (“Palenie tytoniu przyśpiesza starzenie się skóry”) mogą odnieść dużo większy skutek, gdy palący budują swoje JA w oparciu o nałóg.
Niestety oprócz danych z laboratorium niewiele wiadomo o tym, jakim rodzajem samooceny charakteryzują się palacze. Niemniej można spekulować, że w porównaniu do osób niepalących, jest ona częściej powiązana z paleniem. Instytucje zajmujące się zwalczaniem nałogowego palenia papierosów powinny brać pod uwagą fakt, że każdy palacz w obliczu ostrzeżeń przypominających mu o jego śmiertelności, wypracowuje własne techniki pozwalające radzić sobie z natrętnymi myślami. Jedna z nich może zachęcać do dalszego palenia.