NEUROBIOLOGIA

Botox paraliżuje nie tylko mięśnie

Bocian Konrad · 10 stycznia 2010

Jad kiełbasiany to popularna w medycynie kosmetycznej toksyna wykorzystywana do redukcji zmarszczek mimicznych. Jej działanie jest dość brutalne, ponieważ prowadzi do czasowego paraliżu mięśni twarzy, powstrzymując skórę przed tworzeniem niepożądanych fałdek. Eksperyment Davida Havasa oraz jego kolegów wykazał, że używanie Botoxu prowadzi do poważnego ograniczenia możliwości rozpoznawania emocjonalnego języka jakim posługujemy się na co dzień.

Trzy najważniejsze mięśnie twarzy, które pozwalają wyrażać emocje to: corrugator (mięsień marszczący brwi), zygomaticus (mięsień jarzmowy większy) oraz orbicularis oculi (mięsień okrężny oka). Bez ich prawidłowego działania, wyrażenie podstawowych emocji złości, szczęścia czy smutku byłoby niemożliwe.

CZY WIESZ, ŻE?

Opłaca się być chorym na rozprawie

Teloch · 9 stycznia 2010

Idealnie przeprowadzony proces sądowy powinien opierać się na twardych dowodach, logicznych argumentach i rozsądnych wnioskach płynących z pracy śledczych. To jednak ludzie podejmują niekiedy ostateczną dla skazańca decyzję, a jako gatunek mamy tendencję do kierowania się innymi, czasem mniej ważnymi przesłankami.

Wiemy już, że samo zaktywizowanie ludziom konceptu sprawiedliwości może skutkować niższym wyrokiem dla skazańca. Mueller-Johnson oraz Dhami, para badaczy z University of Cambridge postanowiła sprawdzić jak na wysokość teoretycznego wyroku wpłyną takie zmienne jak wiek i zdrowie oskarżonego. By wyniki można było skuteczniej rzutować na realne przypadki dodano również czynniki prawne – wagę popełnionego przestępstwa oraz informację o wcześniejszym notowaniu przez wymiar sprawiedliwości.

CIEKAWOSTKI

Kryzys kapitalizmu

Bocian Konrad · 7 stycznia 2010

David Harvey jest profesorem Departamentu Antropologii Uniwersytetu Nowojorskiego, geografem oraz zwolennikiem teorii społecznych. Jego prace cytowane są tak często, że znalazł się w pierwszej dwudziestce  najczęściej cytowanych autorów nauk humanistycznych. Jako zwolennik przywrócenia klas społecznych oraz metod marksistowskich Harvey krytykuje globalny kapitalizm oraz jego neoliberalną formę. W wykładzie oprawionym niesamowitą animacją studia RSA Animate Harvey sugeruje, aby spojrzeć na kapitalizm krytycznym okiem i stworzyć nowy społeczny porządek. Może dzięki temu powstanie system, który rzeczywiście będzie odpowiedzialny, sprawiedliwy i ludzki. Oceńcie sami.

CZY WIESZ, ŻE?

Poradniki psychologiczne mogą szkodzić

Bocian Konrad · 6 stycznia 2010

W 2004 roku amerykański przemysł podręczników samopomocy psychologicznej wygenerował dochód rzędu 9 miliardów dolarów (Menchola, Arkowitz, & Burke, 2007). Oznacza to, że zapotrzebowanie na ogólnie dostępną oraz tanią pomoc psychologiczną jest ogromne. Profesor Gerald Haeffel z Uniwersytetu w Notre Dame postanowił sprawdzić skuteczność ćwiczeń zawartych w podręcznikach, uczących sposobów radzenia sobie z depresją. Terapia poznawczo-behawioralna uznawana jest za jedną z najskuteczniejszych w przypadku depresji. Nie dziwi więc fakt, że najpopularniejszym podręcznikiem samopomocy za Oceanem jest Terapia poznawczo – behawioralna dla głupków (ang. CBT for Dummies). Jej założenia są bardzo trafne, ponieważ według tego podejścia tendencje do wpadania w depresję, przejawiają osoby, które często negatywnie oceniają stresujące wydarzenia życiowe.

CIEKAWOSTKI

Flirtujące hormony

mparzuchowski · 5 stycznia 2010

Jak udowadniają naukowcy z Uniwersytetu w Chicago, nawet przelotna rozmowa z kobietą może wywołać silną reakcję hormonalną u mężczyzn.

Zespół doktora Jamesa Roneya płacił po 10 dolarów studentom w wieku od 18 do 36 lat, którzy zechcieli przeanalizować w laboratorium skład chemiczny swojej śliny. W rzeczywistości, naukowców interesował wpływ pięciominutowej pogawędki z asystentem lub asystentką eksperymentatora, jaką prowadzili uczestnicy w trakcie badania.

Badacze zanotowali 30% wzrost testosteronu u mężczyzn rozmawiających z kobietą. Im większe było stężenie tego hormonu, tym bardziej badany starał się zaimponować asystentce eksperymentatora, zaś im więcej zachowań tego typu przejawiał badany, tym lepiej oceniał swoją rozmówczynię, jako potencjalną partnerkę. Podobne wahania testosteronu wyzwalające zachowania agresywne lub godowe występują u zwierząt.

CHEMIA

Zrób to sam: czarne węże faraona

Agata Kukwa · 4 stycznia 2010

Czarne węże (ang. black snakes) to rodzaj fajerwerku, który nie wybucha, nie świeci, nie płonie ani nawet nie produkuje iskier. Bezpieczniejszy niż zimne ognie, a do tego można go zrobić w domu korzystając z produktów z kuchennej szafki. Nazywane również wężami faraona (ang. pharaoh snake), mimo swojej nieszkodliwości, robią naprawdę niezłe wrażenie.

Czego potrzebujesz?

  • trochę piasku
  • alkohol (spirytus lub wódka), a jeśli nie chcesz marnować tego cennego płynu wystarczy benzyna do zapalniczek
  • soda oczyszczona
  • cukier puder

Jak to zrobić?

  1. wymieszaj sodę oczyszczoną z cukrem w stosunku 1:4 (np. 4 łyżki cukru i 1 łyżka sody). Jeśli chcesz uzyskać większego węża po prostu zwiększ ilość składników, ale zachowaj ich wzajemny stosunek
  2. usyp górkę z piasku z dziurką na środku, taki jakby mały wulkanik
  3. do dziury nalej alkoholu (lub benzyny jeśli alkohol wolisz wypić) tak aby piasek w jej wnętrzu zrobił się mokry, tylko nie przesadzaj
  4. wymieszaną sodę z cukrem wsyp do dziury
  5. podpal
  6. podziwiaj

Tym razem wielkość Twojego węża zależy tylko od Ciebie ;-) Dasz radę zrobić takiego?

PSYCHOLOGIA

Niezadowoleni naoczni

mparzuchowski · 3 stycznia 2010

Jeśli jesteś w złym nastroju, prawdopodobnie będziesz lepszym świadkiem wydarzeń jakie dzieją się wokół ciebie niż osoba, która jest szczęśliwa – wynika z badań nad wpływem nastroju na pamięć.

Liczne badania wskazują, że składanie świadectwa z naocznych wydarzeń jest procesem bardzo wrażliwym na wszelkie zakłócenia. Wyniki eksperymentów profesora Josepha Forgasa z Australijskiego Uniwersytetu New South Wales Australia wskazują, że jednym z istotnych zakłóceń może być nastrój, w jakim znajdował się świadek. Zdaniem Forgasa, negatywny nastrój pozwala na ściślejsze odtworzenie zaobserwowanych wydarzeń niż nastrój pozytywny.

PSYCHOLOGIA

Pokerface

Teloch · 2 stycznia 2010

Motyw kamiennej twarzy pokerzysty przewija się od niepamiętnych czasów w naszej kulturze. Tak, a nie inaczej, uwarunkowani siadając do stołu z żetonami staramy się nie okazywać emocji – to one przecież mogą posłużyć przeciwnikom w odgadnięciu naszej taktyki, w odkryciu naszego blefu. Bo gdy siadamy do gry z ostatnimi zaskórniakami i modlitwą w myślach wiemy, że nie tylko od losu zależy wygrana.

Rozszyfrowanie strategii przeciwnika staje się kluczowe. Prócz przypadku, gdy krupier okazuje się naszym kumplem z liceum, nie jesteśmy w stanie zaobserwować kart przeciwnika. Jego możliwy blef staramy się więc odgadnąć z czynników dla nas dostrzegalnych, na przykład ze stawki gry bądź mimiki twarzy. I ten właśnie ważny czynnik został w końcu empirycznie zbadany - jak wrażenie odnośnie przeciwnika wpłynie na przebieg rozgrywki. Innymi słowy – jak wygląda idealna twarz pokerzysty?

CIEKAWOSTKI

Niezbyt przyzwoity prehistoryczny zabytek

Wojciech Pastuszka · 1 stycznia 2010

Podczas wykopalisk na mezolitycznym stanowisku Motala w Szwecji archeolodzy natrafili na rzeźbę z rogu sprzed około 4-6 tys. lat. Oficjalnie nie przesądzają jeszcze, co prehistoryczne dzieło przedstawia. Jednak każdy, kto na zabytek spojrzy, nie ma wątpliwości. Jest to penis podczas wzwodu.

Zdjęcie możecie zobaczyć TUTAJ
- Czy tak samo widzieli to prehistoryczni ludzie, nie mogę powiedzieć – mówi ostrożnie o odnalezionym niecałe dwa tygodnie temu przedmiocie Gšran Gruber ze szwedzkiej Rady Dziedzictwa Narodowego.

Choć wszyscy skupiają uwagę na penisopodobnym końcu, to Gruber ma szersze spojrzenie na zabytek. W jego ocenie równie dobrze może to być narzędzie do odbijania od kamieni odłupków. Drugi koniec rogu ma bowiem ostre zakończenie, które świetnie nadawałoby się do tego celu.

CHEMIA

Krewetki na haju

Rafa Marszaek · 31 stycznia 2010

Farmaceutyki to – w granicach rozsądku – zbawienie ludzkości i cud XX wieku. Olbrzymi postęp medycyny w ostatnim stuleciu to przede wszystkim skutek odkrycia wielu setek, tysięcy, a może nawet milionów nowych leków. Nowe metody, nowe urządzenia też odgrywają ważną w tym rolę. Niemniej jeśli dobrze się nad tym zastanowić, to widać, że 90% przypadłości można wyleczyć albo środkiem przeciwbólowym albo antybiotykiem. Leków zresztą zażywamy więcej niż potrzebujemy, stosując często, świadomie bądź nie, efekt placebo. Napychamy się aspirynami i ibuprofenami, gripeksami i syropami, koktajlami witaminowymi i antybiotykami, antydepresentami i przeczyszczaczami. I tak dalej, i tym podobne. Część z tych substancji ulega rozkładowi w organizmie. Ale wiele wydalanych jest z moczem, nie wspominając o lekach, które do tego wtórnego obiegu trafiają prosto z fiolki – a bo się przeterminowały, a bo się rozsypały, a bo jeszcze coś innego. I nikt nie zastanawia się, gdzie to wszystko spływa. A przecież w przyrodzie nic nie ginie, a ścieki nie parują i odlatują w kosmos tylko spływają do rzek, mórz, oceanów. I ktoś jednak – czy też coś – może je ponownie połknąć w tej czy innej formie. Nad skutkami tego jednak nikt nie rozpamiętuje. A może właśnie powinniśmy.