PSYCHOLOGIA

W kieracie szczęścia

mparzuchowski · 27 stycznia 2007

Wyobraźmy sobie, że istnieje planeta X w równoległym Układzie słonecznym, na której bezwzględny poziom szczęścia jej mieszkańców skojarzony jest z ich zarobkami. Mieszkańcy tej planety, nazwijmy ich X-manami, bardzo angażują się w pracę zawodową, ponieważ po osiągnięciu upragnionego pułapu zarobków 50 tysięcy X-ów miesięcznie automatycznie doświadczają stałego i maksymalnego poziomu szczęścia.

Pomijając fakt jak nudne (przypuszczalnie) byłoby codziennie przeżywać pełnią szczęścia, mechanizm zachowania X-manów nie był zapewne trudny do wyobrażenia, bo właśnie w taki sposób myślimy o relacji szczęścia i zarobków na Ziemi. Tymczasem z badań psychologów płynie wniosek, że osoby zarabiające średnią krajową są tak samo szczęśliwe co osoby, które średnią krajową zarabiają w jeden dzień.

PSYCHOLOGIA

Moje intencje = twoje wyniki

mparzuchowski · 6 stycznia 2007

Jak udowadnia doktor Justin Kruger z University of Illinois w Urbana-Champaign oraz profesor Thomas Gilovich z Cornell University, ludzie oceniają własne postępowanie w zależności od swoich intencji, podczas gdy innych rozliczamy raczej z efektów ich działań.

Na łamach Personality and Social Psychology Bulletin ukazał się raport opisujący pięć badań, w którym amerykańscy psycholodzy udowadniają, że podczas gdy nasze intencje są głównym źródłem oceny własnego zachowania, posiadając informacje o intencjach innego człowieka raczej je zignorujemy i skupimy się na namacalnych wynikach.

CIEKAWOSTKI

W pogoni za kasą

mparzuchowski · 5 stycznia 2007

Zbyt dużo instytucji zainwestowało swoje dochody w przekonanie ludzi, że prawdziwe szczęście osiągnie się tylko kupując wyjątkowy samochód, właściwy proszek lub specjalny fason spodni.

Promowany jest model szczęścia, w którym “dobre życie” polega na “korzystaniu z dóbr”. Propaganda konsumpcjonizmu stoi jednak w sprzeczności z ustaleniami psychologów. “Ludzie, którzy deklarują, że ważnymi celami w ich życiu są pieniądze, wizerunek i popularność, są mniej zadowoleni z życia i rzadziej doświadczają przyjemnych emocji a częściej przygnębienia i lęku” - twierdzi autor książki “Wysoka cena materializmu”, doktor Tim Kasser z Knox College.

PSYCHOLOGIA

Gdy więcej znaczy mniej

mparzuchowski · 30 stycznia 2007

Victoria Medvec i Thomas Gilovich z Uniwersytetu w Cornell oraz Scott Madey z Uniwersytetu w Toledo przekonują, że niekiedy mniejsze osiągnięcia mogę być odczuwane jako większy sukces. Na przykładzie sportowców walczących o medale, psycholodzy udowadniają, że zawodnicy, którzy mają więcej powodów do zadowolenia, czuję się gorzej niż osoby, które wypadły obiektywnie gorzej.

“Podłożem takiej asymetrii jest myślenie kontrfaktyczne, czyli rozpamiętywanie niedoszłych alternatyw z kategorii:co by było gdyby” - tłumaczy profesor Gilovich. “Gdybanie” doprowadza do sytuacji, że srebrni medaliści czują, że stać ich było na lepszy wynik, bo w perspektywie mieli możliwość zdobycia medalu złotego, podczas gdy medaliści brązowi w perspektywie mieli nie zdobycie żadnego wyróżnienia, więc brązowy medal jest w pełni satysfakcjonujący.

PSYCHOLOGIA

Uraza tkwi w szczegółach

mparzuchowski · 24 stycznia 2007

Wiele badań potwierdza, że mimo iż potrafimy trafnie przewidzieć co się nam wydarzy przyszłości, najczęściej mylimy się co do tego, jak będziemy się z tym czuć. Zwierzęta uczą się na podstawie prób i błędów, zaś człowiek posiada wyjątkowe umiejętności przewidywania własnych zachowań. Potrafimy precyzyjnie wyobrazić sobie alternatywne ścieżki postępowania i wybrać spośród nich takie, które oferują nam najwięcej radości i najmniej zagrożenia. Jak się okazuje, często mylimy się w przewidywaniu intensywności naszych reakcji na przyszłe wydarzenia.

INNE TEKSTY

Daniel Gilbert "Na tropie szczęścia"

mparzuchowski · 2 stycznia 2007

W imię czego nie jemy tłustych potraw, nie palimy, nie pijemy, nie zażywamy narkotyków i nie robimy wszystkich tych przyjemnych acz szkodliwych rzeczy? Chcemy dożyć późnej starości i cieszyć się życiem z naszymi wnukami. Niestety nasze wyobrażenia o przyszłym szczęściu najczęściej rozmijają się z tym czego w przyszłości doświadczamy.

Książka profesora Daniela Gilberta (wymawiaj Gilbert zamiast Dżilbert) z Harvardu “Stumbling on happiness” (Nakładem wydawnictwa Media Rodzina ukazała się polska wersja językowa - “Na tropie szczęścia”) to niedościgniony wzór do naśladowania w popularyzowaniu wyników badań psychologicznych. Nawet jeśli znasz większość tekstów naukowych Gilberta na temat iluzji i błędów w przewidywaniu przyszłego szczęścia, to lektura tej książki gwarantuje niesamowite wrażenia gwarantuje doświadczenie szczęścia zarówno psychologom jak i amatorom psychologii.

PSYCHOLOGIA

Czy my się skądś znamy?

mparzuchowski · 23 stycznia 2007

“Czy my się skądś znamy?” utożsamiane dotąd z niewybredną zaczepką używaną przez podrywaczy, podsumowuje ważną psychologiczną prawidłowość - lubienie prowadzi do znajomości. Wydaje nam się, że znamy osoby o atrakcyjnych twarzach.

Lubimy to co znamy. Jak udowadnia Benoit Monin z Uniwersytetu Stanforda na łamach Journal of Personality and Social Psychology, ta heurystyka przybiera również charakter odwrotny. Doktor Monin przeprowadził pięć eksperymentów z wykorzystaniem twarzy i słów. We wszystkich badaniach wyniki potwierdziły założenia: lubienie bodźca prowadzi do poczucia jego znajomości.

PSYCHOLOGIA

Otwórz się

mparzuchowski · 21 stycznia 2007

Ujawnianie emocji poprawia zdrowie człowieka. Dorośli mężczyźni deklarują posiadanie jednego zaufanego powiernika, zaś kobiety mogą pochwalić się całą siecią osób, którym powierzają swoje emocje.

Mężczyźni najczęściej zwierzają się żonom, dlatego żonaci panowie żyją istotnie dłużej niż kawalerowie i wdowcy (oczywiście nie tylko dlatego, że mają komu ujawniać swoje emocje - również dlatego, że wykrywają objawy nowotworów na wcześniejszym etapie). Natomiast mężatki nie różnią się pod względem długości życia od panien i wdów. Rożnica ta przypisywana jest właśnie liczbie osób, którym zwierzają się małżonkowie - kobiety dzielą się swoimi uczuciami z większą liczbą osób. Okazuje się, że wzory tego rodzaju interakcji, w których wyjawiamy innym emocje pozostają raczej stałe. Zmienia się on jednak znacząco gdy odczuwane emocje są zbyt silne. Na przykład gdy wydarzy się tragedia - wówczas nie ograniczamy wyrażania naszych emocji tylko dla najbliższych.

ZDROWIE

Zdrowotne koszty uzyskania przychodu

mparzuchowski · 20 stycznia 2007

Presji zakończenia projektu w firmie towarzyszył sześciokrotny wzrost ryzyka zawału - wynika z nowych badań korelacyjnych opublikowanych na łamach Journal of Epidemiology and Community Health.

Badanie polegało na analizie kwestionariuszy wypełnionych przez niemal 1400 osób z regionu Sztokholmu między 45 a 70 rokiem życia po przebytym zawale serca. Wyniki tej grupy porównywano do zdrowych osób w podobnym wieku i z tego samego regionu. Kwestionariusz składał się ze szczegółowych pytań o doświadczenia zawodowe z ostatniego roku i z dni poprzedzających zawał serca.

PSYCHOLOGIA

Przyznaj się do niedoskonałości

mparzuchowski · 11 stycznia 2007

Wyobraź sobie, że rozmawiasz z przyszłym pracodawcą lub zabierasz głos na zebraniu wśród nieznajomych. Stres w takich sytuacjach często plącze nam język i utrudnia wyrażenie myśli. Dobrą radą wydaje się jednak rozpoczęcie wystąpienia od poinformowania odbiorców o naszym zdenerwowaniu i trudnościach z jego przezwyciężeniem. Jak dowodzą najnowsze badania psychologów, lepiej odbieramy niedoskonałości innych, jeśli występujący nas o nich uprzedzi.

Niektóre spotkania biznesowe są nudne jak flaki z olejem. Każdy kto brał udział choć w jednej nudnej naradzie, prawdopodobnie zgodzi się, że próby uatrakcyjniania takiej prezentacji spełzają na niczym. Prelegent dołącza obrazki i animacje do omówienia kolejnych rzędów cyfr i wykresów, a słuchacze wiercą się na krzesłach i nerwowo spoglądają na zegarki. Co by się jednak stało, gdyby prezentację rozpoczął słowami: “Ta prezentacja będzie nudna. będę wyświetlać rzędy mało zrozumiałych cyfr. Jakość slajdów też nie będzie najlepsza”? Doktor Andrew Ward ze Swarthmore College i profesor Lyle Brenner z University of Florida na łamach przeglądu Psychological Science przekonują, że szczere przyznanie się do niedoskonałości jest skuteczną strategią łagodzenia negatywnego odbioru.