Pornografia: razem czy osobno?

Można powiedzieć, że pornografia na stałe zagościła w naszej kulturze. Tym samym liczba osób, które mają kontakt z erotycznymi materiałami, nie jest mała. Okazuje się jednak, że niewiele wiadomo na temat wpływu pornografii na jakość relacji damsko-męskich. Amanda Maddox z Uniwersytetu w Denver postanowiła bliżej przyjrzeć się temu problemowi.
W nomenklaturze naukowej pornografia i erotyka określana jest jako materiały wyraźnie seksualne (ang. sexually-explicit material) w skrócie SEM. Aby zbadać czy istnieje związek między oglądaniem pornografii a jakością związku, badaczka postanowiła zaprosić do eksperymentu respondentów będących w związkach (nie małżeńskich) nie krócej niż 2 lata. Podobnie jak w przypadku badań marketingowych, wylosowano ponad 2000 numerów telefonicznych potencjalnych uczestników. Jeśli spełniali podstawowe wymagania i zgodzili się na wypełnienie ankiety, otrzymywali ją pocztą w ciągu 2 tygodni.
Jakość związku badana była za pomocą kilku skal: komunikacji, dopasowania, zaangażowania/oddania, satysfakcji seksualnej oraz niewierności. W ostatnim przypadku zapytano badanych czy zdarzyło im się mieć kontakty seksualne z inną niż partner osobą od czasu kiedy spotykają się na poważnie. Na podstawie uzyskanych odpowiedzi powstały cztery grupy: osób nie mających kontaktu z pornografię, osób oglądających ją w samotności lub tylko z partnerem oraz takich, które oglądają ją głównie samotnie ale zdarzają im się także seanse z partnerem.
Jedyna różnica jaką zaobserwowano między osobami oglądającymi pornografię wyłącznie z partnerem, a tymi którzy nie oglądają jej w ogóle, dotyczy niewierności.Uzyskane wyniki pokazują, że 52,2% osób, które współżyją ze swoimi partnerami ogląda wspólnie pornografię, gdy wśród osób tylko randkujących odsetek ten wynosił 41,2%. Sugeruje to, że oglądanie pornografii z partnerem jest powszechną aktywnością wśród młodych niezamężnych par - komentuje Amanda Maddox. Dalsza analiza wykazuje, że 76,8% mężczyzn i 31,6% kobiet ogląda pornografię w samotności, jednak aż 44,8% kobiet i mężczyzn robi to z partnerem. Jak więc pornografia powiązana jest z jakością związku?
Przede wszystkim osoby nie oglądające pornografii wskazują na mniejszą ilość negatywnej komunikacji z partnerem w porównaniu do pozostałych grup, oprócz tej w której osoby robią to tylko z partnerem. Analogiczną sytuację zaobserwowano w przypadku zaangażowania/oddania. Jeżeli chodzi o dopasowanie, tylko osoby oglądające SEM w samotności, raportują mniejszą kompatybilność z partnerem w porównaniu do osób, które nie mają styczności z pornografię.
Samotni entuzjaści porno wykazują mniejszą satysfakcję seksualną niż trzy pozostałe grupy. Według niektórych badaczy, pornografia oglądana razem może zbliżać, gdy ta wyświetlana w samotności może budować między partnerami mury. Przypuszcza się, że osoby znajdujące się w niezbyt udanych związkach rozładowują napięcie seksualne dzięki pornografii - tłumaczy Maddox.
Jedyna różnica jaką zaobserwowano między osobami oglądającymi pornografię wyłącznie z partnerem, a tymi którzy nie oglądają jej w ogóle, dotyczy niewierności. Spośród tych pierwszych 18,2% przyznaje się do zdrady, gdy w przypadku tych drugich jest to zaledwie 9,7%.
Wiele pytań zostaje bez odpowiedzi, ponieważ badania Madoox mówią jedynie o związku między pornografią a jakością związku. Ciekawy jest fakt, że nie stwierdzono żadnych różnic płciowych, co oznacza że związki pań, które oglądają pornografię w samotności, też mogę cechować się niską jakością. Niemniej z dwojga złego, jeśli już mamy słabość do pornografii warto dzielić się nią z partnerem.