Samotni moralizatorzy
Z oburzenia trzęsą się najczęściej ci, którym brakuje wsparcia najbliższych – dowodzi duński naukowiec na łamach czasopisma „Evolution and Human Behavior”. Analiza odpowiedzi ponad 30 tys. respondentów z 23 krajów (w tym Polski) potwierdza następujący wniosek: jeśli nie masz sprzymierzeńców wokół siebie, to więcej zachowań społecznych innych ludzi wywoła w tobie moralny sprzeciw i chęć do publicznego deklarowania swojego oburzenia.
Badanie dr Michaela Banga Petersena z Aarhus Univeristy w Danii sugeruje, że oceniamy zachowania innych jako niemoralne i haniebne, by się chronić przed wykorzystywaniem. Okazywanie moralnego oburzenia podkreśla zasady chroniące interesy deklarującego.
„Jeśli publicznie okażę obrzydzenie w reakcji na zdradę małżeńską, moi słuchacze powinni się liczyć z moim potencjalnym gniewem i zrezygnować z ewentualnych planów uwiedzenia mojej żony” - tłumaczy Michael Bang Petersen.