Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
Jeśli masz problem z zapamiętaniem daty urodzin bliskich Ci osób, zawsze możesz liczyć na podręczny lub ścienny kalendarz, ewentualnie Facebooka. Gdyby jednak z powodu natłoku informacji, opcja przypominania zawiodła, zostaje jeszcze jedna deska ratunku. Psychologowie wyjaśniają, dlaczego niektóre daty urodziny zapamiętujemy lepiej, a inne gorzej.
Selin Kesebir i Shigehiro Oishi z Uniwersytetu w Virginii w serii trzech eksperymentów wykazali, że lepiej zapamiętujemy i przypominamy sobie daty urodzin, które są bliskie naszym własnym urodzinom. Innymi słowy jeśli urodziliście się w listopadzie, z większą łatwością przypomnicie sobie urodziny znajomego, który urodził się w tym samym miesiącu niż tego, który urodził się na przykład w maju.
Ankieta: Czy masz problem z zapamiętywaniem dat?
- Tak: 15 głosów (43%)
- Nie: 17 głosów (49%)
- Nie przypominam sobie: 3 głosów (9%)
Łącznie oddano 35 głosów. Ankieta zakończona (przeniesiona z archiwum).
Interesujący jest fakt, że panie potrafiły przypomnieć sobie więcej dat niż panowie. Mało tego, dystans jaki dzielił ich datę urodzin od przypominanych, był większy niż w przypadku mężczyzn. Według autorów może mieć to związek z tym, że kobiety są bardziej zaangażowane w związki interpersonalne (Cross i Madson, 1997).
Głównym ograniczeniem eksperymentu było swobodne przypominanie. W tym wypadku badani mogli zakotwiczyć się na własnej dacie urodzin, co w konsekwencji zaowocowało otrzymanym wynikiem. Kolejny eksperyment wykluczył to przypuszczenie, ponieważ najpierw badacze poprosili ochotników o wypisanie 10 imion swoich przyjaciół, a dopiero później o spisanie ich dat urodzin.
W kolejnym etapie każdy z badanych mógł zalogować się na Facebooku lub MySpace i sprawdzić daty, których nie mógł sobie przypomnieć. Pomimo tych zabiegów wyniki były zgodne z rezultatami pierwszego badania. Pozostał jednak jeszcze jeden problem. W obu eksperymentach wykorzystano daty osób, które w pewien sposób były bliskie badanym.
Ostatni eksperyment rozwiał wątpliwości psychologów, ponieważ zadaniem ochotników było zapamiętać jak najwięcej informacji na temat czterech nieznanych im osób. Jedną z nich była data urodzin, która w przypadku jednej z prezentowanych osób była taka sama jak badanego, a pozostałych oddalona o 3 lub 6 miesięcy. Później uczestnicy otrzymywali imiona i zdjęcia przedstawionych osób, a ich zadanie polegało na przypomnieniu sobie jak największej ilości informacji na ich temat.
Okazało się, że 58% badanych zapamiętało datę urodzin nieznajomej osoby, gdy urodziła się w tym samym miesiącu. W przypadku oddalenia o 3 i 6 miesięcy było to 40% i 38%.Dlaczego więc lepiej zapamiętujemy daty urodzin, które są bliżej naszych własnych? W 1977 roku psychologowie odkryli zjawisko, które nazwali „efektem odwołania się do Ja” (ang. self-reference effect), ponieważ lepiej pamiętamy materiał, który podczas zapamiętywania były w jakiś sposób związany z naszym Ja (Rogers, Kuiper, Kirker, 1997).
Przykładów na potwierdzenie „efektu odwołania się do Ja” jest kilka. Na przykład ludzie preferują liczby, które znajdują się w ich dacie urodzin (Kitayama i Karasawa, 1997). Są też badania, które pokazują, że Amerykanie częściej żyją w miastach, których nazwa zawiera liczby pochodzące z ich daty urodzin: Two Harbors lub Five Points (Pelham, Mirenberg, Jones, 2002). Mało tego, gdy badani dowiadywali się, że dzielą urodziny z Rasputinem, oceniali go korzystniej niż ci, którzy takiej informacji nie otrzymywali (Finch i Cialdini, 1989).
Jeśli więc przy najbliższych urodzinach, któraś z bliskich osób nie zadzwoni z życzeniami, zastanówcie się lub sprawdzicie za pomocą Facebooka, kiedy obchodzi własne urodziny. Bardzo możliwe, że brak reakcji z jej strony nie jest wynikiem złej woli, a momentu w którym przyszła na świat.